Wsparcie i utrzymanie oprogramowania, które nie kończy się po starcie
Projekt zostaje wydany, ale produkt dalej się zmienia - Zeronest jest dziś na 56. sprincie wsparcia, a zaczynał od 19. Wsparcie prowadzimy tak samo jak development: dedykowani inżynierowie, dwutygodniowe sprinty i plan na wypadek, gdy coś się zepsuje.
Co naprawdę obejmuje wsparcie i utrzymanie oprogramowania
Didrik Martens
BizBot CEO
Te same trzy rzeczy, sprint po sprincie.
Jak prowadzimy bieżące utrzymanie oprogramowania
Monitoring i analiza
Śledzimy dostępność, poziom błędów i to, jak prawdziwi użytkownicy korzystają z produktu, żeby wyłapać problemy, zanim zamienią się w incydenty.
Każdy sprint zaczynamy od krótkiego przeglądu tego, co zmieniło się na produkcji od poprzedniego, więc priorytety wynikają z faktycznego użycia.
Na tym przeglądzie sygnalizujemy też dryf: przestarzałe zależności, zmiany we wzorcach ruchu i wszystko, co urośnie w większy problem, jeśli przeleży bez opieki kolejny sprint.
Nie każdy alert staje się ticketem: na przeglądzie decydujemy, co trzeba naprawić w tym sprincie, a co może poczekać, więc backlog odzwierciedla realne ryzyko, a nie każde powiadomienie, które się pojawiło.
Aktualizacje w sprintach
Poprawki i usprawnienia wydajemy w tym samym dwutygodniowym rytmie co nowy development. Na tym modelu opiera się 38 sprintów Zeronest - od sprintu 19 w maju 2025 roku do sprintu 56 w lipcu 2026 roku.
Każdy sprint kończy się działającą, wdrożoną zmianą - w tym samym rytmie, jaki widzi u nas klient budujący nowy produkt.
Małe zgłoszenia nie czekają na kwartalne spotkanie o roadmapie. Trafiają do najbliższego wolnego sprintu razem z tym, co już czeka w kolejce.
Większe zgłoszenia wyceniamy i określamy ich zakres tak samo jak nową funkcję, więc znasz koszt, zanim praca się zacznie.
Infrastruktura i reagowanie na awarie
Gdy coś psuje się na produkcji, reaguje zespół, który zna kod, a podstawą jest SLA albo umowa wsparcia ustawiona pod Twoje priorytety.
Obejmuje to też infrastrukturę pod aplikacją - serwery, wdrożenia i monitoring, czyli tę samą infrastrukturę chmurową, którą przygotowujemy przy nowych projektach.
Czasy reakcji i eskalacja
Czasy reakcji i zasady eskalacji ustalamy z góry, na piśmie, żeby nikt nie zgadywał, do kogo dzwonić o 2 w nocy, gdy coś padnie. Typowa umowa ma trzy poziomy priorytetu: krytyczne problemy na produkcji wskakują na początek kolejki, standardowe błędy planujemy na kolejny sprint, a zgłoszenia o niskim priorytecie łączymy z innymi pracami. Docelowy czas reakcji dla każdego poziomu określa sama umowa, a nie ta strona, bo zależy on od klienta i obciążenia. Jeśli problem okaże się większy, niż wskazywał poziom nadany przy zgłoszeniu, oceniamy go ponownie w tym samym sprincie, zamiast czekać na następny.
Po incydencie
Po zamknięciu incydentu opisujemy, co się stało i co zmieniamy, żeby ta sama awaria nie powtórzyła się w kolejnym kwartale. W następnym sprincie robimy też krótką kontrolę po incydencie, żeby potwierdzić, że poprawka wytrzymuje prawdziwy ruch produkcyjny.
Przejęcie istniejącego produktu
Gdy przejmujemy produkt zbudowany przez kogoś innego, pierwszy sprint to audyt, a nie przepisywanie. Mapujemy infrastrukturę, sprawdzamy pipeline'y wdrożeniowe i dostępy oraz naprawiamy wszystko, co już jest kruche, zanim zamieni się w incydent na naszej zmianie. Audyt pokazuje też, które części systemu wymagają odtąd bliższego monitorowania, więc plan reagowania odpowiada produktowi takiemu, jaki jest naprawdę, a nie takiemu, jak opisuje go pierwotna dokumentacja.
Dlaczego warto powierzyć nam utrzymanie i wsparcie
Zostajemy po starcie
Udokumentowane, nie tylko obiecane
Jeden model dla każdego produktu
Wsparcie i utrzymanie oprogramowania - odpowiedzi
-
Monitoring i analizę, planowe aktualizacje w tym samym dwutygodniowym rytmie co nowy development oraz reagowanie na incydenty w ramach umowy SLA albo godzinowej - te same trzy elementy niezależnie od tego, czy produkt to oprogramowanie na zamówienie, aplikacja mobilna czy platforma webowa.
-
Dwa modele rozliczeń, wybierane z góry w zależności od ilości pracy.
- Model SLA: stałe poziomy czasu reakcji i abonament - najlepszy przy przewidywalnej pracy ustawionej według priorytetów.
- Model godzinowy: płacisz za czas faktycznie przepracowany w każdym sprincie - najlepszy przy mniejszej albo zmiennej ilości pracy.
-
Tak. Zaczynamy od audytu, a nie od przepisywania: przeglądamy dostępy, pipeline'y wdrożeniowe i wszystko, co już jest kruche, żeby wiedzieć, co przejmujemy, zanim wyjdzie pierwsza prawdziwa poprawka.
-
Tak. Niezależnie od tego, czy chodzi o backend, aplikację mobilną, czy platformę webową, obowiązuje ten sam rytm sprintów i ta sama umowa wsparcia - jeden kontakt dla Twojego zespołu, a nie osobny dla każdej platformy.
-
Krótki opis przyczyny i poprawki, a w kolejnym sprincie kontrola, która potwierdza, że po wdrożeniu poprawka wytrzymała prawdziwy ruch.
Więcej o tym, jak prowadzimy wsparcie
Model rozliczeń, na którym opierają się te sprinty - dla tych, którzy chcą znać szczegóły
Napisz, co wymaga wsparcia
WSPÓŁPRACOWALIŚMY M.IN. Z MARKAMI:
Dziękujemy za wiadomość.
Każdą wiadomość czytamy sami i odpowiadamy w ciągu 48 godzin w dni robocze.
Coś pilnego? [email protected]